To poncho z grubej włóczki, to był prawdziwy „sztos”, jak mówi
dzisiejsza młodzież 😉 Nie dość, że ciepłe, miłe i fajnie wygląda, to
jeszcze poważnie uszczupliło moje włóczkowe zasoby (a konkretnie ich
część zalegającą na półkach od bardzo dawna). Ale zacznijmy od początku - http://herbimania.com/1997-poncho-z-grubej-wloczki-czyli-nadal-wszystko-czerwone
poniedziałek, 21 stycznia 2019
wtorek, 1 stycznia 2019
Sweter Seashore Isabell Kraemer pulsujący czerwienią
Sweter Seashore czekał bardzo długo na zaistnienie, bo zaczęłam go
dziergać i dopadła mnie blokada dziewiarska trwająca całe lato i część
jesieni (tak, zaczęłam go chyba w maju 2018 r.). A kiedy w końcu
uporałam się z okresową niechęcią do dziergania i powoli, lecz w stałym
tempie dotarłam do końca robótki, nastał ciemny, deszczowy grudzień i
zrobienie sensownych zdjęć zakrawało na cud. Ostatniego dnia roku los
okazał się łaskawy i udało nam się obfocić sweter Seashore w warunkach
świetlnych, które choć trochę czynią zadość jego urodzie 😉: http://herbimania.com/1978-sweter-seashore-isabell-kraemer-pulsujacy-czerwienia
piątek, 16 listopada 2018
Prosty otulacz, czyli: czy mnie jeszcze pamiętasz?
Ten prosty otulacz ma być powrotem do dziergania po długiej, nazbyt
długie przerwie. Temat dziewiarskiej blokady, zwanej przeze mnie
„dziewiarską smutą” zasługuje na osobny wpis na blogu i chyba niedługo
go przygotuję, ale muszę powiedzieć, że do regularnego blogowania wrócić
chyba jeszcze trudniej niż do samego dziergania. Ale spróbuję. Mam
nadzieję, że ktoś tu jeszcze zagląda: http://herbimania.com/1968-prosty-otulacz-czyli-czy-mnie-jeszcze-pamietasz
środa, 6 czerwca 2018
Urokliwe miasto nocą, czyli chusta Kyler z włóczki Mirella
Chusta Kyler „chodziła” za mną odkąd zobaczyłam jej zdjęcie na Ravelry. Gdy w moje ręce wpadła przecudnej urody Mirella z Włóczek Warmii, to wiedziałam już, że muszę pożenić jakoś te dwie rzeczy:http://herbimania.com/1955-urokliwe-miasto-noca-czyli-chusta-kyler-z-wloczki-mirella
poniedziałek, 9 kwietnia 2018
dzikie wino, czyli sweterek-zwyklak z włóczki Mirella
Sweterek z włóczki Mirella czekał na swoją kolej na blogu dłuuugo, oj
dłuuugo. Wydziergałam go prawie dwa miesiące temu i ciągle coś stało na
przeszkodzie, by go sfotografować. W końcu w święta odwiedziliśmy
poznańską Palmiarnię, która okazała się idealnym tłem dla „dzikiego
wina”: http://herbimania.com/1937-dzikie-wino-czyli-sweterek-zwyklak-z-wloczki-mirella
piątek, 2 lutego 2018
komin i czapka na drutach, czyli kwadraty, trapezy i inne cuda geometryczne
Ten komin i czapka na drutach powstały już z miesiąc temu, ale pogoda zawsze płatała mi figle, gdy chciałam uwiecznić dziergadła na zdjęciu. W końcu wczoraj na chwilę zaświeciło słońce i wykorzystałam moment, choć nadwornego fotografa nie było w domu i trzeba było trzaskać „selfiaczki”: http://herbimania.com/1926-komin-czapka-drutach-czyli-kwadraty-trapezy-inne-cuda-geometryczne
niedziela, 14 stycznia 2018
ostre cięcie, czyli o korzyściach z okazjonalnego bluźnierstwa
Nie wiem, czy za to, o czym dziś napiszę, nie obłożycie mnie klątwą, bo popełniłam dziewiarskie bluźnierstwo ;-) Czyn niewyobrażalny dla włóczkoholika i napawający wstrętem każdego kolekcjonera włóczek. A do tego jest mi z tym dobrze! Ale zacznijmy od początku…http://herbimania.com/1922-ostre-ciecie-czyli-o-korzysciach-okazjonalnego-bluznierstwa
Subskrybuj:
Posty (Atom)






