niedziela, 19 czerwca 2011

szorstka, męska przyjaźń...


...czyli jak wieczory spędzają moi panowie ;-)

7 komentarzy:

Brahdelt pisze...

Koty potrafią dać się nieźle spłaszczyć! ~^^~

Igraszki z włóczką pisze...

śliczna mordeczka, buziak w nosek

Zulka pisze...

Po prostu słodki. Ja dziś z rana też miałam taki nosek pod ręką :)

dorkamikrus pisze...

śliczny kotek

anulinka pisze...

Uroczy kociak:)Pozdrawiam

Zdolność-tworzenia pisze...

Jak dla mnie przeciwieństwo, miękka, miła i delikatna. Tak jak u mnie, tylko z odrobiną bieli w postaci Gizmo (wcześniej prezentowany).

Herbatka pisze...

Hi, hi - ja nie zaprzeczam, że oni są dla siebie mili, ale Stanisław lubi, żeby go "wziąć krótko za pysk" ;-P