poniedziałek, 1 grudnia 2008

no chyba się rozpłaczę...

Właśnie dzwonił Pan z hurtowni, w której w piątek kupiłam tę piękną czerwoną włóczkę Wooly na płaszczyk. Jeden pan w piątek odłożył dla mnie ostatnie 1,5 kg, a drugi nie wiedział, że odłożone i sprzedał w sobotę :-// Więcej tego koloru mieć nie będą. Ja chyba nie mam nosić tej Sylvi, słowo daję :-( Najgorzej, że tak mi się Wooly podobał, że już nie mam ochoty na te, co widziałam w realnym sklepie, ech żyzń ....

14 komentarzy:

sekutnica pisze...

o w morde ... chcesz chusteczke?

Herbatka pisze...

postanowiłam odreagować sprzątając mieszkanie ;-)

Kath pisze...

Niech to dunder świśnie!Sprzątaj, sprzątaj - to pomaga...

Brahdelt pisze...

Ojej... tak mi przykro, jakbym to ja sama tę włóczkę straciła...

sprezyna pisze...

Potwierdzam ściery pomagają, a temu panu to musisz wystawić notę obciążeniową!

Laura pisze...

Herbi, a tu patrzyłaś?
http://www.artnam.com.pl/index.php?page=shop.product_details&flypage=shop.flypage&product_id=62&category_id=10&manufacturer_id=0&option=com_virtuemart&Itemid=2
Może chociaż zapytaj i...nie płacz:(

Laura pisze...

http://www.artnam.com.pl/index.
tfu,coś mi nie wyszło jak trzeba

Fiubzdziu pisze...

los Tobie i Sylvi nie sprzyja

Blancari pisze...

Heh... A to Ci wredna żyzn... A może gdzieś czeka jeszcze lepsza włóczka na Sylvi?

Tego nie wiesz... ale sprzątanie pomaga...

Pozdrawiam serdecznie!

Weronika pisze...

Wiesz co Herbatko to jest jakieś podejrzane... Do mnie zadzwonił facet i powiedział tylko tyle, że ta włóczka była odłożona wcześniej (czyli przed piątkiem). Gdyby mi powiedział, że sprzedał w sobotę to bym się kłóciła, że moje zamówienie piątkowe było wcześniej, kasę przelewałam przez Płatności więc od razu ją mieli... Coś mi się wydaje, że mają tam bałagan i tej włóczki to już dawno nie było..
Czuję normalnie to samo co Ty... właściwie to tylko ta włóczka ze wszystkich na necie mi do tego pasowała.. Chyba muszę pochodzić po Gdańsku, a może coś znajdę.. BUU!

Ahrana pisze...

....hmmmmmmmmmm....
Jeśli mowa tu o hurtowni Basior.....to też miałam z nimi przykre doświadczenie.....
Prawdomówność nie jest ich mocną stroną….
Nie poddawaj się Herbatko……….spotkasz tę włóczkę we właściwym czasie....... widocznie teraz jest czas na inne dzieło

Herbatka pisze...

Dzięki wszystkim za wsparcie - włoczki nie mam, za to mieszkanie mam czyste ;-)
Weroniko, czy mam rozumieć, że ty też nie dostaniesz swojej włóczki? To jakaś ściema jest, przykro mi, że się także zawiodłaś.
Ahrano - tak to hurtownia Basior.
Sprężyno - poprosili o numer konta, na które mają zwrócić pieniądze - częściowo, bo zamówiłam tam także zieloną Wooly i tę niby mają i doślą.
Lauro - patrzyłam tam, ale mają tylko cieniowane Wooly :-(
Blancari ma rację - na pewno czeka na mnie gdzieś właściwsza włóczka i tego się trzymajmy.

aujourd'hui: Mokka pisze...

karmie te rybki a one wcale nie rosna!
by oclara

Herbatka pisze...

Bo nocami organizuję im pływanie z przeszkodami - powinny trzymać linię ;-)