środa, 19 listopada 2008

co na drutach...

Miał być Camden, ale chodzę koło niego, jak wokół jeża, bo włóczka jest w pięknym niebieskim kolorze i na razie nie miałabym do czego sweterka założyć (a spódniczka mi się do tego marzy, romantyczna). Chciałam sobie zrobić poncho "nietoperza", które niedawno opisywałam, ale w końcu zaintrygował mnie model z jesienno-zimowej edycji Filati Handstrick, o taki:


Wygląda na coś, w co można przyjemnie zawinąć w długi, zimowy wieczór, w jednej dłoni książka, w drugiej filiżanka herbaty i człowiek czuje, że będzie dobrze ;-) Zakupiłam na to cieniutką włóczkę Kartopu Firenze Tiftik (skład 25% moheru, 75% akrylu, no wiem dużo sztuczności, jak na mnie, ale to się nosi na wierzchu, nie będzie mieć kontaktu ze skórą, więc chyba nie będę narzekać). Kolor ma pięękny - śliwkowy, jak dojrzałe renklody (jak widać, weszłam chyba w fazę fioletową ;-P):


Nazywam go czule "kolczugą", bo wzorek przypomina mi nieco dawne stroje rycerskie ;-) Robi się toto całkiem przyjemnie, zaczęłam w niedzielę, mam prawie gotowy tył, co biorąc pod uwagę cienkość nitki jest, myślę, całkiem niezłym wynikiem.
PS: Szkoda, że nie mogę przeprowadzić transmisji z mojego pokoju, kolega nagrał mi całą płytę arabskiej muzyki i teraz rozbrzmiewa u mnie i trudno mi ciało utrzymać w spokoju :-) Tańczyłyście kiedyś taniec orientalny z drutami w ręku? ;-PPP To jest pomysł na oryginalną choreografię, można z woalem, mieczem, laseczką, to dlaczego nie z drutami i kłębkiem ? ;-P

13 komentarzy:

Kath pisze...

Kurka, piękny ten renklodowy kolor - masz tam numerek na banderolce? Wdzianko przytulaśne z rodzaju "chciałabym miec" a w tym kolorze będzie po prostu obłędne!

Herbatka pisze...

Mam coś takiego: RENK NO: 729 i PARTI NO: 937, jednak sądzę, że kolor określa ten pierwszy numer. Teoretycznie to jest na druty 2-3, ale robię na 5, moherowe włóczki to lubią ;-)

Brahdelt pisze...

Ale się mnożą nowe robótki! Cudny kolor, zadam odwieczne pytanie przy moherze - a czy gryzie? ^^

Herbatka pisze...

Pytanie słuszne, choć skierowane do mnie zupełnie bezsensowne ;-PP Mnie z zasady prawie nic nie gryzie. Błękitnego Anioła z moheru noszę na gołe ciało, Artemisia mnie nie gryzie, a sekutnica, jak ją dotknęła, to mruknęła coś w stylu, że to chińskie tortury ;-P Więc nie wiem, czy nie gryzie, sorry.

Kath pisze...

Taki znalazłam
http://www.yarn-paradise.com/product.php?id=9712
i taki
http://www.yarn-paradise.com/product.php?id=9705
oba mają inne oznacenia kolorów niestety :/

Herbatka pisze...

obejrzałam jeszcze raz metkę od mojej, ale tam nie ma innych numerów ;-/ Ta druga, znaleziona przez ciebie mi się podoba bardzo

Akna74 pisze...

Herbatko wdzianko super! a kolor piekny (az sie owocowo przy tej okropnej pogodzie zrobiło)
Czy mozna do Ciebie napisac na meila? nigdzie jednak nie moge znalesc adresu?
Ania

Herbatka pisze...

nie podaję publicznie, żeby się ochronić trochę przed świrami i harvesterami spamowymi. Ale oczywiście można napisać, mój adres to herbatka(małpa)motonews(kropka)pl

Laura pisze...

Włączyłaś turbodoładowanie? Strasznie szybko Ci poszło,może to te piątki. Kolor cudny,wybrany fason równiez. Ja to mam problem z Tobą i Kath,bo wszystko co robicie też bym chciała sobie machnąć,a powtarzam-nie rozerwę się;)
Czekam na finisz.
Ps. Prywata do "opakowanej"-proszę zmienić nick na "obwarowana". Chciałam podejrzeć bloga a tam zasieki z drutu pod prądem i trzy rotweilery w obejściu ;/

Laura pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
sprezyna pisze...

Śliczne-pewnie będzie lekkie jak piórko...:)

Fiubzdziu pisze...

Na śliwkach się nie znam, ale: kolor jest bossski!

antosia pisze...

Kubraczek z części luxus touch, to dlatego będzie piękny i przyjemny na zimowe wieczory. A Opakowana od dawna Obwarowana, ale to czytając inne miejsca w necie jest zrozumiałe. A jeszcze czekolada - jest b.intrygująca. Zwłaszcza, że nie jest mleczna, to muszę poszukać u nas w sklepach. U Liski jest przepis na deser z mieloną zieloną herbatą i mam zamiar zrobić:)))