wtorek, 18 listopada 2008

zapasy na zimę

Ni z tego, ni z owego wygrałam na allegro dwie aukcje, oczywiście z włóczkami. Moje zapasy znów więc się zwiększą. Tak całkiem "na zimę" to one nie są, bo nabyłam dwie bawełny. Pierwsza jest cudna - lekko nabłyszczana i ma przepiękny odcień stalowego błękitu:


Druga to matowa, kilkunitkowa bawełna w kolorze ciemnoniebieskim, nierówno barwiona - niecodzienny efekt i jestem ciekawa, jak wyjdzie w robótce:


Oczywiście obie kupione w czysto kolekcjonerskim odruchu włóczkoholizmu i nie mam jeszcze pojęcia, co z nich zrobić. Choć w sumie może to i zapasy na zimę, w końcu w zimie najlepiej robić już projekty na wiosnę, żeby z pierwszymi promieniami słońca móc się wystroić i zadawać szyku ;-)
Sytuacja z czerwonym płaszczykiem z Twist Collective się skomplikowała, okazało się, że człowiek, który sprzedał mi na allegro Incę ma jej tylko 0,5 kg (czego nie zaznaczył w aukcji), próbuję się porozumieć z nim, może trzeba tylko trochę poczekać i będzie mieć kolejną dostawę, a może zamienię na inną włóczkę. Tak, czy inaczej, chwilowo płaszczyk odpłynął z horyzontu. Ale nie próżnuję o nie, oczywiście to, co na drutach, znalazło mi się tam dość niespodziewanie i robię teraz coś innego, niż miałam w planach ;-P, ale o tym jutro ...

9 komentarzy:

Kath pisze...

Oj to dobrze, że nie rzuciłam się na tę czerwona włóczkę, bo mnie nakusiłaś. Właśnie wczoraj przyszła do mnie paczka z włóczką w podobnym - stalowym odcieniu niebieskiego. Trochę się martwię, ze kolor dla mnie za smutny, chociaż bardzo mi się podoba (u Ciebie na zdjęciu tym bardziej!).
Szperalam wczoraj za grubą bawełną na allegro i nic nie wyniuchałam - jak Ty to robisz :)

Herbatka pisze...

jestem czarownica ;-PP nie martw się, że smutny, wszystko jest kwestią dodatków, a taka stalowo-niebieska baza daje dużo możliwości :-)

Fiubzdziu pisze...

niech żyje włóczkoholizm :D uwielbiam ten stan. Osobiście nie przepadam za niebieskościami, ale nowa włoczka to co innego :P

anavilma pisze...

Wloczkoholizm wloczkoholizmem, ja kupuje Herbi Twoje okreslenie "czysto kolekcjonerski odruch". Baaaardzo mi sie podoba
;-PPP

Ania z czestymi czysto kolekcjonerskimi odruchami...

Brahdelt pisze...

Śliczne te niebieskości! ^^ Ja na Sylvię znalazłam rudą wełenkę w Inter Foxie, ale zakupy dopiero po pensji.

Kath pisze...

To ja błagam o te możliwości dla stalowoniebieskiej bazy! Bo moja wyobraźnia tutaj zdecydowanie strajkuje :/ Szalik nie wymaga cierpliwości ale zaleca się go dziergać podczas fajnego filmu (byle akcja nie była zbyt wartka) - wtedy fajnie przybywa, a się nie dłuży). Też chyba zacznę stosować określenie "czysto kolekcjonerski odruch" - brzmi zdecydowanie bardziej beztrosko od włóczkoholizmu :)

Herbatka pisze...

mnie się stalowo-niebieskie dobrze komponują z żółciami, zgaszoną, ciemną, nasyconą czerwienią, a nawet pomarańczem. Widziałam też kiedyś zestaw z jasną zielenią (coś jak tło do menu po prawej stronie na moim blogu) i wyglądało ciekawie

Kath pisze...

O! Potestuję te zestawienia - dziękuje :)

Laura pisze...

Jeny,jaka śliczna! Uwielbiam niebieskości,a te tutaj takie nieboprzypominające:). I nawet mi nie przeszkadza,że w takich wyglądam jak trup na urlopie. Nie mogę się doczekać co z tego wymodzisz;)