piątek, 7 listopada 2008

Uwaga! Zaczynam frędzlić ;-)


Tribalowa chusta ma już "korpus zasadniczy", jak widać (choć może niezbyt dokładnie) na fotce. Wiecie jak trudno jest sfotografować coś takiego szerokiego w dodatku w listopadowym, szarym świetle? Musi więc wam wystarczyć to, co jest ;-) Zaczynam więc "frędzlić", czyli przyprawiać chuście miliony frędzelków, a poza tym mam nadzieję, że rozszyfruję technikę naszywania monetek i koralików i dodam je także do chusty. Jest szansa, że zdążę na jutro - trzymajcie kciuki. Niestety z "górą" już nie jest tak łatwo i jutro raczej w niej nie wystąpię, bo po prostu nie mam szans na jej skończenie, a po nocy siedzieć nie chcę zwłaszcza, że dziś zawita do mnie miły gość - Sekutnica i będą lepsze rzeczy do robienia ;-)
PS: dziękuję wszystkim, którzy podzielili się ze mną doświadczeniem (lub jego brakiem) związanym zz jogą :-)

3 komentarze:

sekutnica pisze...

jeszcze raz napiszesz sekutnica z duzej litery, to sie obraze :P

Herbatka pisze...

oj, wypsło mi się ;-PP
sekutnica, sekutnica, sekutnica - może być? ;-P

Fiubzdziu pisze...

czekam na efekty frędzlenia :] chusta zapowiada się niesamowicie.