piątek, 15 lutego 2008

a może coś od designera?

Dzięki nieocenionej Rawenie, która wciąż zadziwia mnie tym, z jakimi pięknymi włóczkami potrafi się rozstać na Allegro, udało mi się nabyć dość sporą ilość mięciutkiej i delikatnej włóczki w kolorze, no powiedzmy "denimowym".


Nie bardzo wiedziałam, co z nią zrobić, dopóki nie trafiłam na stronę internetową niemieckiego czasopisma kobiecego "Fuer Sie", a tam znalazłam mnóstwo ciekawych wzorów do dziergania z instrukcjami (po niemiecku jedynie, niestety). Wszystkie to projekty znanych "designerów". Spodobał mi się szczególnie taki miejski, szykowny, choć prosty płaszczyk autorstwa Ralpha Laurena:


fotka Style.com
No to już chyba wiecie, jaki będzie mój następny projekt :-)

5 komentarzy:

Pluszowo pisze...

O ludzie, ale masz tempo ;) Wloczka sliczna! Nie moge sie doczekac wyrobu!

Herbatka pisze...

a kto powiedział, że już poprzednie skończyłam ;-P błękitnemu aniołowi brakuje 1,5 rękawa, a bakłażanowemu 2 rękawów, ale myślę, że do bakłażanowego to mi te rękawy migiem pójdą.

Pluszowo pisze...

Aaaa, startitis! Co za szczescie, ze mnie ostatnio omija... Powodzenia z tymi rekawami! Swoja droga nic dziwnego, takie piekne wloczki, kazdego by do nich ssalo...

Herbatka pisze...

łagodzę objawy - właśnie kończę drugi rękaw bordowego, inna sprawa, czy włóczki wystarczy ;_P

anavilma pisze...

No ja tez nie wiem jak Ty rozciagasz ten czas...
Zazdraszczam tempa nieustannie :)