wtorek, 22 stycznia 2008

złe pomysły nie umierają - zamieniają się w reklamę telewizyjną

Muszę spuścić nieco pary, bo myślę o tym od wczoraj. Wieczorem jednym uchem i jednym okiem (reszta była ukierunkowana na "Błękitnego Anioła") złowiłam w TV reklamę - klasyk - pani smarowała się jakimś kremem, a później z wyprasowaną twarzą prezentowała uśmiech nr 5, podczas gdy lektor słodziuteńkim głosem sączył jad: "Gdy wyglądasz o 10 lat młodziej, możesz powiedzieć, ile naprawdę masz lat." Że co proszę? Co to do cholery ma być? A jak wyglądam na swój wiek to co, powinnam się zaszyć w mysią dziurę, czy zasznurować usta? A może ja się nie wstydzę swojego wieku? Może nawet wręcz lubię każdy siwy włos i każdą zmarszczkę, bo ciężko na nie zapracowałam i przypominają mi one doświadczenia, które pozwoliły mi na przemienienie się z rozegzaltowanej małolaty w pewną siebie i zrównoważoną kobietę? Może ten okres życia to będą moje najlepsze chwile? Może nie chcę być wyłącznie postrzegana jako obiekt seksualny, który nawet w wieku lat 60 powinien mieć jędrny zadek, sterczące piersi i twarz gładką jak buzia niemowlaka? Może mam do zaoferowania coś więcej?
Wyobraziłam sobie analogiczną reklamę skierowaną do mężczyzn: "Gdy zniknie twoje piwne brzuszysko, możesz znów przyznawać się do tego, że jesteś mężczyzną" LOL - myślicie, że jakikolwiek mężczyzna by to kupił? a miliony kobiet na całym świecie nadal kupują takie bzdury.
Ech, to się rozfeminizowałam ;-P
Jak sobie przypomnę, co to za marka kosmetyków, to zapodam - ja w każdym razie ich klientką nie zostanę, czego i wam życzę :-)
PS: Firma się nazywa ROC, a hasło brzmi: "kiedy wyglądasz o 10 lat młodziej, możesz Z DUMĄ powiedzieć ile naprawdę masz lat" wrrr

3 komentarze:

Bozena pisze...

Howgh!

Pluszowo pisze...

Od razu przypomnial misie film "czterdziestolatek" i kobieta pracujaca ;) Cytuje (z kiepskiej pamieci):
Kobieta pracujaca: No jak pan mysli, ile ja mam lat, na ile wygladam?
Pan (zastanawia sie, nie chce jej obrazic): 65?
K.p. (z duma): A nie, bo czterdziesci. Bo wie pan, na swoj wyglad to trzeba zapracowac! ;)))

Herbatka pisze...

zawsze mnie ta scena rozśmieszała, w przeciwieństwie do rzeczonej reklamy ;-)