środa, 9 stycznia 2008

nowy rok, nowa miłość...

... robótkowa, ma się rozumieć ;-) Przeglądałam ostatnio (znów!) nieocenioną stronę Garnstudio, wydającego robótkowe czasopismo DROPS i znów się zakochałam - oni mają takie proste, ale piękne wzory, bez zadęcia, bez zbytniej frymuśności - takie do założenia na co dzień, a mimo to oryginalne. Moja najnowsza miłość wygląda tak:


Jak piszą sami projektanci: "Wspaniały kardigan, który naprawdę pasuje do wszystkiego". I czegoś takiego mi właśnie trzeba. Teraz muszę tylko jeszcze znaleźć odpowiednią włóczkę, bo chcę, żeby to było coś delikatnego, cienkiego, subtelnego, kobiecego.
Przy okazji: gołębi sweterek niemal gotów - zostało mi kilka rzędów rękawa i zeszycie.

7 komentarzy:

sekutnica pisze...

OOO, to jest wzorek, ktory bede mogla zrobic sama na machinie :)

Herbatka pisze...

a ty masz machinę dziewiarska?

opakowana pisze...

Jesli to TA machina, to ona ma bagaz skomplikowanej historii, hrehrehre
I jesli to ta, to sie bardzo ciesze, ze jest uzywana. I w ogole ;)))

Garnstudio/Drops ma ciagle cos ciekawego i inspirujacego (oczywiscie tego jednego swetrzyska zapinanego podwojnie na gorze tylko, tego z brzegiem, ze sie tak wyraze, nie skonczylam i jak popatrzylam na to wczoraj, to wcale mi sie nie podobal....)

Bardzo lubie rozpinane rzeczy.
Ale uwazaj na te brzegowe fale, bo potrafia sie wywijac.

Herbatka pisze...

wiem, że potrafią, zobaczymy, jak pójdzie, najpierw muszę dokończyć gołębi

Bozena pisze...

O, nie dalej jak wczoraj przymierzałam bardzo podobny sweterek w kolorze pięknej czerwonej wiśni - tylko rękaw był długi, wzorek takimi ząbkami szedł przez środek, nie było plisek, na biuście były 3 guziki na pętelki, a dekolt był taki bardziej okrągły, a nie zębaty. No i przez ten dekolt go nie kupiłam... zbyt bardzo był szeroki i wycięty... :(

Herbatka pisze...

no to Bożenko, druty w dłoń i zrób sobie sweterek marzeń :-) co sie będziesz na nieperfekcyjne gotowce oglądać ;-)

Bozena pisze...

No to trzeba albo dobę sklonować albo dodatkową parę rąk doszyć... inaczej tego nie widzę ;) poza tym nie mam takiej włoczki - tam była taka superowa wełna z jedwabiem... a klikać w te linki, co je zapodajecie... toż to samobójstwo z torturami... ;) no i robić musiałabym chyba na 2,5-3-kach... szybciej chyba babcią bym została, niż bym go skończyła... niestety... :(
ale śliczny był... co fakt, to fakt...
ja tam się poważnie zastanawiam nad sweterkiem na zakładkę, ale letnim... jest szansa, że do lata się wyrobię ;)