środa, 15 kwietnia 2009

pokarm dla duszy (zasadniczo ;-)

Musiałam wczoraj wpaść do miasta na chwilę w związku ze sprawami komitetu i oczywiście zrobiłam krótki rajd po wybranych sklepach. Mój "łup" składał się z:
a) okularów przeciwsłonecznych z filtrem 400 (!) zakupionych we Fielmannie za jedyne 19,50 zł (hre, hre, nie wierzycie? też pytałam, czy im się zero nie zgubiło)... Wyglądają jak replika tego, co piloci z Top Gun nosili na nosie niemal cały film i są rock'n'rollowe :-D Nareszcie Smok przestanie mi suszyć (słusznie z resztą) głowę, że jeżdżę nad jezioro i całe dnie siedzę w słońcu bez odpowiedniej ochrony oczu :-) W prawdzie nie mają szkieł korekcyjnych, ale na lato chyba częściej będę zakładać jednorazowe soczewki - są całkiem wygodne i dają dużo swobody, zwłaszcza, jeśli człowiek ma zaplanowane "rozrywki akwanautyczne" ;-P
b)Zawiało mnie do sklepu z materiałami, niby to po coś ładnego na kolejne haremki do kramiku Bożenkowego. Nie znalazłam nic ładnego w odpowiedniej cenie, ALE oczywiście natychmiast wyłowiłam na półce śliczną, cieniutką, półprześwitującą bawełnę - o taką:


Przecież nikt normalny nie mógłby przejść obojętnie koło tego orientalnego wzoru, zwłaszcza, jeśli czai się na uszycie spódnicy takiej, jak pokazana w poprzednim poście ;-P Wzory są w kolorze ciemnej czekolady, tło to sprana biel. Pani ekspedientka przytomnie kazała mi wziąć 10 cm więcej i zdekatyzować przed szyciem oraz doradziła, żeby może też kupić coś na halkę pod spodem, coby majtkami ludziom po oczach nie świecić. A później rozwinęła przede mną batyst niczym mgiełka, w odcieniu idealnie dobranym do tła orientalnej bawełny. To mnie z kolei olśniło, że po co halka, skoro można pod spód haremki zrobić ? ;-P I kupiłam i już się nie mogę doczekać, jak to wyjdzie.
c)Brak silnej woli nie pozwolił mi ominąć księgarni z tanimi książkami. I to tam właśnie zaopatrzyłam się w pokarm dla duszy. Dieta duchowa okazała się bardzo tania ;-) Po pierwsze za marne 5 zł kupiłam sobie małą książeczkę z obrazami Edwarda Okunia:


Przyznam, że choć uwielbiam Młodą Polskę, jego twórczość jakoś przeoczyłam. To znaczy, wiedziałam, że grafiki do "Chimery" itd., ale obrazów tak naprawdę nie znałam. I tu nagle coś takiego - napawałam się wczoraj w nocy, leżąc już łóżku i muszę przyznać, że sny miałam później piękne :-) Tutaj można zobaczyć niektóre obrazy Okunia. Są bardzo młodopolskie, trochę symboliczne jak u Malczewskiego, trochę romantyczne, jak u Prerafaelitów, trochę impresjonistyczne i po prostu piękne.
Drugi pokarm dla duszy wyrażał się słowem, nie w obrazach. Jest to powieść Diany Abu-Jaber pt. Półksiężyc:


Na skrzydełku okładki wydawca zachwalał, że to coś w rodzaju "Czekolady" - wzięłam to za czysty chwyt reklamowy, a jednak rzeczywiście jest w tej książce coś magicznego. Opowiada o pół-Amerykance, pół-Irakijce Sirine, która wspaniale i tradycyjnie gotuje w małej restauracji w USA. Sceny z jej życia codziennego i uczuciowego przeplatają się z symbolicznymi, arabskimi opowieściami i bajkami snutymi przez jej wuja, profesora uniwersyteckiego. Całość jest na poły realna, na poły oniryczna i wciąga czytelnika w obcy Europejczykowi świat persko-arabskiego kręgu kulturowego. Opisy są bardzo zmysłowe, jedzenie odgrywa przy tym ważną rolę i czyta się to bardzo przyjemnie. Polecam.

Edycja: informacja dla Brahdelt :-)
Brahdelt prosiła o info o haremkach - wykrój dostosowany do moich wymiarów zrobiłam na podstawie tej instrukcji. Stosuję go teraz z powodzeniem i leży jak ulał, robiłam także wersje dla koleżanek i też były zadowolone. Przy moim wzroście (168 cm) materiał powinien mieć szerokość 120 cm (pod warunkiem że haremki układasz na szerokości, a nie wzdłuż materiału) i długość 2 m (typowe haremki do ATS mają nogawki o obwodzie ok metra). Można wziąć 3 a nawet 4 metry i wtedy będa to takie tribalowe, fuzyjne, bardzo szerokie haremki, jakie nosi np. Rachel Brice. Tylko wtedy trzeba przymarszczyć je do paska, bo na gumce materiału jest trochę za dużo i robi się buła. Wygląda to tak (nota bene - Velvet Peacock mają obłędne wzory strojów do tribalu :-) Natomiast na haremki na co dzień, takie pod spódnicę postanowiłam zrobić nogawki o obwodzie 70 cm - żeby mi nadmiar materiału nie wchodził za bardzo w paradę ;-)

10 komentarzy:

sekutnica pisze...

to ja zaklepuje na nastepnego marcina :)

Brahdelt pisze...

Materiał jest przepiękny! I masz rację, z haremkami taka spódnica będzie świetnie wyglądała, a tak przy okazji - skąd masz wykrój na haremki? Podzieliłabyś się? ^^
Obrazów Okunia nie znałam, a są przepiękne, szczególnie Portret żony artysty, ach!... A jakby tak zrobić na szydełku taką narzutkę! ^^

fanaberiapraga pisze...

Och, och, och...bawełna przepiękna i idealnie będzie pasowała do Twojego pomysłu.
A co do portretu żony Okunia - jestem przekonana, ze miała na sobie narzutkę z koronki irlandziej - zgadzają się daty.

Herbatka pisze...

seku - oczywiście - jak się uda, to może nawet wcześniej ci przywiozę, jeśli będę w W-wie :-)
Brahdelt - zaraz wyedytuje post i wszystko opiszę :-) I zgadzam się z Fanaberią, też mi to na irlandzką koronkę wygląda - wykończenie brzegów bardzo charakterystyczne :-)

Malgosia pisze...

Och! "Crescent" czyli Polksiezyc i inne ksiazki Diany Abu Jaber sa przesliczne!!! Wlasnie czytam jej "Memoir of baklava", wspomnienia z dziecinstwa, z przepisami, och niemal pachnie ta ksiazka przyprawami!!! Fajnie ze wydano ja po polsku.

Fiubzdziu pisze...

Materiał przepiękny!
Co do soczewek, to one same w sobie podobno mają filtry. Odkąd rzuciłam okulary i zapałałam miłością do soczewek nie wyobrażam sobie życia bez nich ;)

qrka pisze...

no niestety nie uda mi się w najbliższym czasie nawet zdjęcia wstawić :( problemy sprzętowe,
Ja zrobiłabym tak:
, Jeśli masz formę na spódnice wąską to należy ją rozciąć w miejscach gdzie będą te zakładki, na taką szerokość na jaką one mają być i na długość tak orientacyjnie do połowy uda i jeszcze trochę i na tej podstawie zrobić nową formę , pamiętając ,że dół musi być na tyle szeroki, aby można było chodzić swobodnie
Taka stronka mi się gdzieś nawinęła , może się przyda ?
http://m-sewing.com/

edi-bk pisze...

Materiał przepiękny ale jeszcze bardziej zelektryzowało mnie słowo "batyst", ja poszukuję batystu od tamtego roku a wszystkie sprzedawczynie patrzą na mnie jak na kosmitkę.Czy mogę prosić o namiary sklepu, proszę??? Też nie słyszałam o Okuniu ale jego obrazy są przepiękne. Oczywiście ta narzutka była pierwszą rzeczą która rzuciła mi się w oczy. Pozdrawiam cieplutko.

Herbatka pisze...

Qrko - nic nie szkodzi, twoje opisy są tak jasne, że nie powinnam mieć problemu - bardzo dziękuję :-)
Edi-bk - sklep jest w Poznaniu przy ul. Zamkowej 3 - tutaj masz mapkę: http://www.zumi.pl/25989,Sklep_Blawatek._Marcin_Kozak,Poznan,firma.html

Brahdelt pisze...

Bardzo dziękuję za link do haremek, ja ma 178 cm, to dodam sobie 10 cm. *^v^*