czwartek, 28 maja 2009

natycha, najwyraźniej :-)

Ostatnio u Sartorialista zobaczyłam tę spódnicę i się zakochałam - jest wesoła, zadziorna, prowokująca - świetna jednym słowem. Może tylko do mnie nie pasowałaby w wersji z nieobrębionymi brzegami ;-) I chyba sobie taką uszyję. W zasadzie, to pomyślałam sobie, że taka spódnica mogłaby być pretekstem to zrobienia małej bloggerskiej akcji :-) Gdyby zebrało się kilka osób chcących uszyć taką spódnicę, każda przekopałaby swoje zasoby i znalazła resztki materiałów, powymieniałyby się nimi i wykorzystały, każda w swojej interpretacji kolorystycznej, to powstały by takie "kolektywne spódnice" - niby takie same, ale jednak każda inna. Ktoś miałby ochotę?

3 komentarze:

sekutnica pisze...

fajna, moze gdyby paski byly wdluz, a nie w poprzek mmnie ...

Herbatka pisze...

a kto ci broni zrobić w poprzek? ;-)

Katarzyna pisze...

Eeeeeeeeeeeeee, noooooooo.... tego....
Ja Ci dam ten materiał, tylko nie każ mi tego nosić ;)
Kasia
(http://poppy.blox.pl/html)