wtorek, 9 lutego 2010

Jak przerobiłam Shaloma i coś miłego dla oka...

Wczoraj padły pytania dotyczące tego, jak przerobiłam oryginalny wzór Shaloma. Otóż korpus zrobiłam dokładnie tak, jak przewidywał oryginalny wzór, który w j. polskim (dzięki tłumaczeniu Truscaveczki) można ściągnąć tutaj. Ponieważ moja włóczka dawała próbkę o innej szerokości i długości niż w oryginale, to we wskazówkach dotyczących rękawów uwzględniam tylko dane w centymetrach, a nie w oczkach. Oryginalne otwory na ramiona okazały się nieco za szerokie, więc zaszyłam je nieznacznie (mniej więcej po 2 cm od strony przodu i tyłu. Same rękawy robiłam na drutach prostych, a następnie je zeszyłam, jednak wyłącznie z tego powodu, że nie cierpię dziergać na drutach pończoszniczych, jeśli ktoś nie ma takiego urazu, może spokojnie odpuścić sobie zeszywanie i dziergać na pończoszniczych. Obwód dołu rękawa to 24 cm, najpierw przerabiałam 2,5 cm ściegiem francuskim (wszystkie rzędy na prawo), następnie 4 cm ściągaczem, takim jak na karczku, później jeden rząd tak, by po prawej stronie robótki były oczka lewe i dalej dżersejem prawym do końca rękawa. Gdy rękaw miał ok. 34 cm długości zaczęłam dodawać oczka tak, by na końcu rękaw miał obwód 30 cm. Całkowita długość rękawa to 53 cm (jest nieco przydługi, żeby ogrzewał także górną część dłoni). Następnie zeszyłam rękawy i ściegiem tapicerskim przyszyłam do korpusu - i to wszystko :-)

I jeszcze coś miłego dla oka - spodobał mi się ostatnio blog pt. The Craft Begins. Szczególnie przypadły mi do gustu tzw. "inspiration boards" przygotowywane przez autorkę, bo uwielbiam kolory, a zwykle mam problem z ciekawym ich zestawianiem - a tu prosty pomysł i dużo inspiracji :-)

1 komentarz:

CU@5 pisze...

Dziś zobaczyłam, ale ładny Twój Shalom! Jeszcze raz Ci polecę robienie rękawów metodą magic-loop czyli na drutach na żyłce, i to najlepiej dwóch na raz. Druty pończosznicze są dla mnie be! Wypada to-to z robótki. Druty na żyłce są ekstra, w ten sposób zrobisz rękawiczki, rękawy, czapkę, skarpetki... Pozdrawiam!