poniedziałek, 14 grudnia 2009

czy mnie jeszcze pamietasz?

Nooo, ale dałam plamę... taka długa przerwa. Nie wiem, czy ktoś tu jeszcze w ogóle zagląda. Przyczyna banalnie prosta - przestałam ogarniać rzeczywistość - czułam się jak ta złota rybka w akwarium w kształcie kuli - płynęłam z całych sił i wydawało mi się, że za następnym zakrętem czeka mnie już ocean, po czym okazywało się, że nadal gonię własny ogon. Więc się zatrzymałam i staram się zmobilizować, zorganizować, zdyscyplinować, żeby czas przestał mi przeciekać przez palce. Powoli gramolę się z tego akwarium i mam nadzieję, że wpisy na blogu również zaczną się pojawiać z dawną częstotliwością.
W ramach pozytywnych przedsięwzięć postanowiłam też nie powtarzać corocznego narzekania i polubić zimę... będzie trudno - macie jakieś pomysły, jak to zrobić?

PS1: Qd - ten specyfik to MSM (metylosulfonylometan - siarka organiczna).

PS2: Skrzaciku, dzięki za wyróżnienie, ale biorąc pod uwagę moją ostatnią aktywność, to tytuł chyba trochę na wyrost dostałam:



Ale oczywiście pękam z dumy i postaram się dorosnąć to tego miana :-)

8 komentarzy:

Blancari pisze...

Nareszcie! Ja tu zaglądam... I bardzo mi brakowało Twoich wpisów, i kocich fotek też :D
Trzymam kciuki za regularność...

sekutnica pisze...

z ta zimą to kiepska sprawa ... mnie się od kilku lat polubić ie udaje

Autumn pisze...

no! dobrze że sie odezwałaś ;-)

ja lubie jesień i zimę (ale co to teraz za zima) bo mam wenę robótkową ;-)

Fiubzdziu pisze...

Nie wiem czy to z zimą jest możliwe ;) W Białymstoku od dwóch dni jest śnieg... Jestem maksymalnie sfrustrowana, ale powtarzam sobie: polub zimę, polub zimę, polub zimę ;) Może Tobie pomoże taki sposób, bo na mnie na razie nie działa.

Jadwiga pisze...

Zaglądamy, zaglądamy i czekamy.Pozdrowienia.

CU@5 pisze...

Pamiętam! zaglądam, patrzę cy coś nowego, aż się zmartwiłam jak tak długo nic, kryzys jakiś ki diabeł? Czasem trzeba przystopować i pomyśleć. Pozdrawiam! Paula

lolasomer pisze...

Nareszcie się doczekałam . Bardzo tęsknię za Twoimi wpisami.
A co do zimna to pociesz się że jest taka co ma gorzej bo bardziej na północ mieszka. Pozdrawiam.

magbod pisze...

herbatko kochana, wcale nie na wyrost tylko ci sie nalezalo. tak jak odpoczynek i chwilka zastanowienia nad swoim zyciem.

lubie zime ze sniegiem, bo on przykrywa wszystkie brudy miasta i czyni je odrobine pieknieszym, urokliwie tajemniczym ze szczegolnym uwzglednieniem parkow. bo wtedy mam wiecej czasu na robotkowanie i siedzenie z kotami w domu.