środa, 14 maja 2008

fotki kabatka z Filati


No to kabatek uwieczniony - proszę nie zwracać uwagi na miny modelki - fotograf był w nastroju eksperymentatorskim ;-P

włóczka: z odzysku od Raweny (100% wełny)
ilość: ok. 600 g
druty: 4,5
wzór: Filati jesień 2006
modyfikacje: Nie obdziergiwałam szydełkiem dołu i boków sweterka, jak sugerowali w opisie, bo moja włóczka jest mięsista, robótka ma dzięki temu zwarte, ładne brzegi i dodatkowe wykończenie nie było potrzebne.Zmieniłam także ilość oczek przy robieniu falbanki na dekolcie - według próbki moja włóczka odpowiadała dokładnie włóczce proponowanej przez Filati (taka sama ilość oczek i rzędów, aby uzyskać robótkę o wymiarach 10x10 cm dżersejem prawym), jednak po nabraniu na dekolt sugerowanej liczby 102 oczek, a następnie zwiększeniu jej do 200 (też zgodnie z opisem) otrzymałam falbankę potwornie powywijaną i wyglądającą tak, jakby chciała mnie udusić. Ostatecznie nabrałam 102 oczka, a w kolejnym rzędzie dodałam o 1/3 mniej oczek, ale tez nie jestem do końca zadowolona - jednak po raz enty tego swetra pruć nie będę ;-P
czas: (nie uwzględniając prucia już niemal gotowego swetra) 22 kwietnia 2008 - 13 maja 2008 (21 dni)








Wrażenia ogólne: Włóczka jest świetna - bardzo ładnie się układa i cudownie zeszywa (po raz pierwszy w życiu chyba znienawidzona przeze mnie czynność stała się przyjemnością, przy zastosowaniu ściegu materacowego dosłownie w ogóle nie widać miejsca zeszycia). Gdybym miała robić kabatek jeszcze raz chyba pomyślałabym o wyrobieniu lekkiego wcięcia w talii - według opisu Filati tył i przód od dołu do wysokości pach biegną na bokach równo, wydaje mi się, że lekkie wcięcie spowodowałoby, że całość lepiej by się układała na sylwetce.

10 komentarzy:

Fiubzdziu pisze...

wdzianko śliczne :] 21 dni, to jeszcze nie jest tak źle ;) zawsze może być gorzej. bez wcięcia kabatek też wygląd b. dobrze na ludziu ;)

Brahdelt pisze...

Bardzo ładny kolor i podoba mi się, jak układają się mankiety - robione są chyba na prosto, prawda?, ale dają efekt lekkiego rozszerzania się.

Herbatka pisze...

Teoretycznie robione są prosto, czyli ta sama ilość oczek, ale dżersej prawy jest szerszy niż tez wzór dalej na rękawie (tam się nie przerabia niektórych oczek tylko przeciąga przed nimi nitkę i przez to robótka się nieco "ściąga") - stad taki efekt "kieliszkowych" rękawów - który ja tez bardzo lubię. Fiubzdziu - 3 tygodnie to u mnie raczej standard, niestety człowiek przez większość dnia musi się zajmować takimi bzdurami jak praca i gospodarstwo domowe ;-P

antosia pisze...

Jest rzeczywiście świetny. Wcięcie jest dobrym pomysłem. Znosiłam sweterek o podobnym kroju kupiony gotowy (wzór oczywiście był banalny.) Obawiam się, czy wystarczy mi 1/2 kg włóczki, na którą czekam. Coś będę musiała wymyślić. Ja robię zdecydowanie dłużej - 21 dni - to dla mnie rewelacja.

Herbatka pisze...

Antosiu, może wystarczy, zależy jaki skład ma włóczka - moja to mięsista 100% wełna a ta jest raczej ciężka, jeśli kupiłaś jakąś mieszankę z akrylem to powinno "styknąć" a i wełna wełnie nie równa ;-)Poza tym Filati tez sugeruje 500 g na rozmiar L (ja robiłam M). Można też trochę "oszukać" stosując druty większe o 0,5 rozmiaru.

Kath pisze...

Taka włóczka to chyba 80% sukcesu - fantastycznie wygląda w wydaniu kabatkowym. Co to talii - ja bym wszędzie wcięcia robiła :) Onegdaj, w czasach świetności, miewałam osiągi - tydzień na sweterek. Niestety ostatnio opuściłam się karygodnie :/

opakowana pisze...

Kabatek super!!
Ja w czasach swietnosci nie dosc, ze tez w tydzien robilam zazwyczaj a raz zrobilam sobie sweterek z 4 czapek zimowych...tu ta swietnosc to byl moj rozmiar ...teraz z tego tylko dlugosc konczyn wybrakowana zostala!!!

To co teraz na warsztacie Herbi?

Herbatka pisze...

no właśnie dylemat jest - będę się żalić w osobnym poście na ten temat ;-P

Fiubzdziu pisze...

kto by się przejmował takimi bzdurami jak praca albo gospodarstwo domowe??

Herbatka pisze...

samo się na włóczki nie zarobi ;-P