sobota, 31 maja 2008

guzikowe dylematy


Kupiłam wczoraj guziki do sweterka z Cotone. Tak, tak proszę państwa, tylko pozornie nic się nie dzieje. Sweterek z Cotone ma już dwa rękawy i połowę tyłu - piszę "już" bo przy tej cienkości włóczki, to naprawdę niezłe tempo. Chyba kupiłam jej zbyt dużo - 500 g, zgodnie z instrukcją, jednak do tej pory zużyłam 3 motki, po 50 g każdy.
Wracając do guzików - problem był z wyborem - chciałam takie z macicy perłowej, ale nie mieli, a wszystkie inne okazywały się zbyt białe, albo zbyt żółte. Te, które wybrałam nawet mi się podobają, ale są jakieś takie "zwykłe". Były jeszcze inne, które bardzo mi przypadły do gustu, ale wydały mi się wtedy dość problematyczne w użytkowaniu w przypadku tego swetra akurat. Jakby je wam opisać - no dobrze - cofnijmy się myślami do czasów sarmatów ;-P Pamiętacie guzły i guziki, na jakie zapinano męskie żupany? Ja pamiętam, a wszystko przez aktora Olbrychskiego Daniela ;-) Otóż jakieś dwadzieścia parę lat temu w małym osiedlowym kinie wisiał plakat rzeczonego Olbrychskiego, przystojnego jak diabli w roli Kmicica w Potopie - plakat był wielki i podziwiałam nie tyle urodę pana Daniela, bo jeszcze dziecięciem byłam, co piękne, srebrne guzy na jego koszuli i żupanie ;-P No dobrze, ale to moje wspomnienia, więc dla tych, co ani rusz żupanów w myślach przywołać nie mogą link - o coś takiego chodzi. Kurczę, dygresja mi się rozrosła do niemożliwości ;-) Wracam do guzików - były w sklepie takie perełki na srebrnym kółeczku, coś jak guzy przy żupanie. Perełki sztuczne, ale nie wyglądały "tanio" - bardzo ładne - odcień ecru idealny do sweterka z Cotone, ale miałam wątpliwości, jak takie zapięcie na pętelkach sweterkowych będzie się spisywać. Bo te perełki po prostu "dindają sobie" przełożone przez dziurkę w ubraniu. Jednak im dłużej o tym myślę, tym bardziej dochodzę do wniosku, że mogłabym nieco zmodyfikować plisę szydełkową tak, żeby nie robić pętelek na guziki, a raczej dziurki i że te perły zdałyby jednak egzamin. Chyba czeka mnie ponowna wizyta w pasmanterii ;-P

2 komentarze:

Laura pisze...

Właśnie przez guzikowe dylematy nie robię zapinanych swetrów. Najwyżej wiązane. No ,ale teraz mnie czeka dobieranie. "Romantyczna" wiązana nie wchodzi w rachubę;(((

antosia pisze...

Jestem za perełkami. Te, które kupiłaś są tak piszesz "za zwykłe":))