niedziela, 30 grudnia 2007

surdut uwieczniony

Udało się dziś zrobić kilka fotek gotowego wdzianka z Lany Grossy. Niestety wszechobecne zimno pozwoliło mi jedynie na krótki wypad na balkon, w związku z czym kadry są takie sobie i cienie dziwne na mnie, ale za to wiadomo mniej więcej o co chodzi ;-)


Surdut z Lany Grossy
włóczka: recyclingowana wełna od Raweny
ilość: ok. 1000 g
druty: 4,5
wzór: Merino Nr 2/2007 (wersja niemiecka)
czas: 8 listopada - 23 grudnia 2007 (46 dni)


Trochę się powygłupialiśmy i próbowaliśmy zaaranżować jakąś scenkę.


Tył wygląda dość masywnie, ale w rzeczywistości sprawie lżejsze wrażenie.


W całej okazałości - guziki są srebrne, na nóżce i mają wytłoczony jakiś herb - generalnie wyglądają jak guziki od dawnych mundurów.


A tutaj ten.. no "Człowiek z marmuru" ;-P

4 komentarze:

anavilma pisze...

Śliczny Ci wyszedł!
Idę do kąta umierac z zazdrosci ...

Herbatka pisze...

nie umieraj, tylko druty w dłoń i będziesz mieć taki sam :-)

anavilma pisze...

Hehe, znalazlby sie on gdzies na 187 miejscu mojej kolejki planow robotkowych... To ja juz wtedy bede stara i pomarszczona ...

Herbatka pisze...

ale za to z pięknym swetrem ;-P