piątek, 20 marca 2009

Krakowie, przybywam!

Och, ależ ten czas się skurczył, miałam wam pokazać, jakie śmieszne spodnie uszyłam sobie do tańca i nie zdążę. O 14:14 wsiadam w pociąg z moim plemieniem i najeżdżamy Kraków, a jutro... jutro spotkam samą Sharon Kiharę i w dodatku będę miała zaszczyt uczyć się od niej :-)))Zabieram aparat i w miarę możliwości (oraz stopnia ekscytacji) postaram się udokumentować Raqs Tribal i to, co się tam będzie działo. Wracam w niedzielę w nocy, a więc - do poniedziałku, oby wasz weekend był równie fascynujący i przyjemny, jak mój :-)
PS: Jeszcze się porządnie nie spakowałam, ale na głównym miejscu już leży rękaw od "Londyńskiej mgły", motek włóczki i druty ;-PPP Coś trzeba robić w trakcie tych 7 godzin podróży ;-)

4 komentarze:

Laura pisze...

Gdyby nie choróbsko,które mnie nadal toczy może spotkałybyśmy się na małej kawce. A tak lipa :(.
Gdzie będziesz dokładnie?

Herbatka pisze...

Wysłałam ci info na priva.

Brahdelt pisze...

Ja będę kupować baterię i deszczownicę do łazienki (cokolwiek by to nie było...).
Wspaniałego weekendu!!!*^v^*

Malgosia pisze...

http://organicknitter.blogspot.com/2009/03/suprising-award-and-two-cakes.html
Otrzymujesz nagode Kreatywnego bloga ode mnie, szczegoly w ww linku.
PS
Uwielbiam muzyke, ktiora masz u siebie i czasami slucham jej sobie w pracy caly dzien i kazdy sie dopytuje co to takie piekne, dziekuje!!!