czwartek, 10 kwietnia 2008

nałóg zawsze wygrywa ;-P


Choćbym była zapracowana po uszy, zawsze znajduje czas na to, żeby przeczesać Allegro i ulubione sklepy internetowe w poszukiwaniu nowych włóczek. Niestety nie udało mi się ostatnio wygrać aukcji Raweny na śliczną wełnę w kolorze popielatego błękitu, ale wypatrzyłam tanią włóczkę Linate o nazwie Smyrna Gold - nową i w cenie 3 zł za motek 50 g. I czy ja proszę Państwa mogłam koło tego przejść obojętnie? (oczywiście należy potraktować to pytanie jako retoryczne ;-)
Kupiłam 500 g w kolorze białym (choć na zdjęciu wygląda na ecru, tak czy inaczej, podoba mi się). To dość cienka 100% wełna, na druty 3-3,5, czyli coś, co tygrysy lubią najbardziej:-) Marzy mi się króciutki, dopasowany do sylwetki sweterek z drobnymi warkoczami, coś co będzie dobrze wyglądać i do spodni i do spódnicy - samograj taki jednym słowem. Co oznacza, że jakoś będę musiała to teraz upchać w szafie z resztą zachomikowanych włóczek, ech ;-)
(zdjęcie pochodzi z allergo.pl, z aukcji użytkownika agulka799)

1 komentarz:

Laura pisze...

"I czy ja proszę Państwa mogłam koło tego przejść obojętnie? "
a gdzież tam! absolutnie przejść obojętnie się nie da. Oślepnąć by trza,albo co. I daj Boże dobry wzrok:)))