środa, 10 września 2008

dawno kotów nie było ;-)

No to dziś trochę kociej miłości (chociaż to się chyba nazywa "brać kogoś w lizing":


i kociego relaksu (zaznaczam, że próg balkonu to najlepsze miejsce do kładzenia głowy, sprawdzone przez Pulpecję ;-)

3 komentarze:

Fiubzdziu pisze...

koty są rozbrajające :D

Laura pisze...

o matko...jak słodko:)))

anavilma pisze...

Fotka Pulpecji na progu jest cudna :)