wtorek, 16 września 2008

zakapturzona


Oto fotka kapturka Czerwonego Kapturka. Prawda, że pięknie wyglądamy? Czerwony Kapturek i wielki, zły .. kocur ;-P
Nie zwracajcie uwagi na niezaszyte nitki, w końcu robótka jeszcze nie skończona, tylko kapturek chciałam pokazać. Był to najprostszy kapturek, jaki zrobiłam chyba. A oto instrukcja:
Dla włóczki, która daje próbkę 10 na 10 cm ściegiem gładkim prawym, przy 18 oczkach i 28 rzędach na drutach nr 4. Dekolt ma szerokość 13 cm i głębokość na tyle 2 cm, na przedzie: 7 cm. Nabrałam wokół dekoltu 87 oczek drutami nr 4,5 (czyli nieco większymi, niż te, których używałam do robienia przodu i tyłu), przerobiłam gładkim prawym 4 rzędy i w tym czwartym rzędzie dodałam równomiernie 21 oczek, dalej przerabiałam gładko prawo, gdy kaptur mierzył 32 cm, podzieliłam oczka na pół, połowę przełożyłam na drugi drut i zamknęłam je po wewnętrznej stronie za pomocą trzech drutów (wideo z instrukcją jest tutaj, w sekcji „Finishing” pod nazwą „Three-Needle Bind-Off”). Następnie nabrałam oczka wokół rozcięcia przy dekolcie na przedzie i brzegu kaptura (niestety nie liczyłam ile tego było, ale jeśli nabieram oczka na brzegu robótki, jak w tym przypadku, to wkłuwam drut w każde oczko brzegowe, omijając co trzecie, wtedy oczka robótka ani się nie marszczy, ani nie naciąga) i przerobiłam ściągaczem 2 o. lewe/2 o. prawe jakieś 2-2,5 cm, dolne brzegi przyszyłam do brzegu rozcięcia z przodu – i to wszystko :-)
A tu jeszcze zdjątka pod różnym kątem:






9 komentarzy:

sekutnica pisze...

Piekny, ja chce takiego cusia ... kto na ochotnika mi taki zrobi?

Brahdelt pisze...

Cudny! Właśnie mąż mi kazał zrobić sobie sweter z kapturem z kocimi uszkami, może się posłużę Twoim opisem. *^v^* Nawet w tej wersji bez rękawów wygląda fajnie.

Fiubzdziu pisze...

cudny :] pięknie w nim wyglądasz. Czerwien jest zdecydowanie Twoim kolorem. Dziękuję za opis :]

antosia pisze...

wyglądasz uroczo, kapturek jest piękny, do baśniowej Pragi akuratny:)))

Kath pisze...

Mniam! Bajkowy kapturek :) Pięknie w nim wyglądasz :)

Herbatka pisze...

Seku - ty się w ogóle musisz pytać? ;-PP Wiadomo, kto zrobi, tylko cię wymierzyć musimy - wytrzymasz do listopada, czy będziemy to robić zdalnie?
Brahdelt - bierz opis śmiało, choć do kocich uszu to pasuje mi taki bardziej "opięty" kapturek osobiście.
Antosiu - nie wiem, czy pojedzie ze mną do Pragi, bo prognozy mówią o 14 stopniach i poważnie się zastanawiam nad wzięciem tam raczej zimowego płaszczyka (też czerwonego nota bene ;-).
Fiubździu - bardzo proszę, polecam się na przyszłość :-)
Kath - bardzo dziękuję :-)

Go_sh pisze...

jaaaaa śliczny jest! :D

Laura pisze...

Cudeńko:). I kurczę- znowu ślicznie wyglądasz we własnorobionym cósiu. Ja z tej swojej czerwonej jednak coś takiego wyprodukuję...Mogę?

Ps. A ten wisior z poprzedniego postu jest przepiękny.

Herbatka pisze...

Gosh, twój niebieski szarawy jest też przepiękny - chodzi mi po głowie ;-)
Lauro - czy możesz? musisz :-)będziemy zadawać szyku w szarym listopadzie ;-)