środa, 2 lipca 2008

35 !


"Nadejszła wiekopomna chwila" i stuknęło mi dziś 35 lat :-) I wiecie co? Żadnych podsumowań i refleksji, za to mam głębokie i niczym nie uzasadnione poczucie, że przede mną jeszcze tyle do przeżycia i doświadczenia...
I czuję się z tą "trzydziestką piątką" świetnie :-)
PS: A za parę dni "Herbimanii" stuknie roczek, ale to szybko minęło

9 komentarzy:

anavilma pisze...

No pewnie, wszystko co najfajniejesze jeszcze przed Toba! Sciski urodzinowe :)

Laura pisze...

No to- tyle szczęścia, ile jesteś w stanie unieść bez szwanku dla rozumu! I słońca w każdym dniu! Uściski............



Kurczę ...zapałki mi się skończyły;)))))

Brahdelt pisze...

Wszystkiego najlepszego!!! Włóczki, włóczki, włóczki! I czasu na włóczkowanie! I innych takich! *^v^*
Ja zawsze twierdziłam, że życie zaczyna się po trzydziestce! (no, od trzech lat tak twierdziłam ^^). Też mam nadzieję, że im dalej tym będzie lepiej, fajniej i ciekawiej!

edi-bk pisze...

Wszystkiego najlepszego i nie będę oryginalna- włóczki, wzorów , czasu i radości z dziania. Ja kończę w przyszłym roku i szczerze mówiąc już za nic nie chciałabym mieć 20. Jeszcze raz gratulacje i pozdrawiam cieplutko.

Fiubzdziu pisze...

Wszystkiego najlepszego! Małych przyjemności każdego dnia (w tym tych włóczkowych)!

anna pisze...

najlepsze zyczenia:)..i korzystaj to piekny wiek:)..najpiekniejszy..ja mialam taka symboliczna date gdy skonczylam 40-tke...i po niej stwierdzam,ze tez zycie przede mna..pozdrawiam ania:)

Herbatka pisze...

dziękuję za życzenia - to już nic złego nie ma prawa mi się teraz stać, a i włóczek nie zabraknie :-)

Kath pisze...

No to parę dni będziemy równolatkami :) Luksusowych włóćzek, bambusowych drutków i czego tam jeszcze co niekoniecznie niezbędne ale miłe oku, uszom, zmysłom smaku dotyku i powonienia (jeśli czegoś nie wymieniłam to nie z perfidii a za sprawą zubożenia słownika na urlopie wychowawczym :)

.. pisze...

a mi dzień później stuknęło 28 :)