czwartek, 3 lipca 2008

cyraneczka


Przyszła włóczka od Raweny :-) Niestety ani moje zdjęcie, ani zdjęcia Raweny nie oddają właściwie jej koloru. Na fotkach wydaje się mocno niebieski, natomiast w rzeczywistości jest to zgaszony, zielonkawy turkus, taki jak na głowach samców cyranek - czyli jak to mówią Brytyjczycy "teal". Świetnie, bo właśnie takiego odcienia od dłuższego czasu poszukiwałam i chciałam wypróbować. Żałuję, że mam jej tylko 400 g, bo chętnie zrobiłabym coś większego (np. elegancką sukienkę szydełkową) coś jak ta z Peruvian Connection Znacie tę firmę? pewnie znacie - przepiękne wzornictwo, zwłaszcza jeśli chodzi o szydełkowe i drutowe projekty - wysublimowana kobiecość powiedziałabym ;-) Obśliniam każdy numer ich katalogu ;-)
No ale trudno, mam 400 g i pewnie zawalczę z nimi i bąbelkowym bolerkiem :-)

6 komentarzy:

Brahdelt pisze...

Nie znałam Peruvian Connection, dziękuję za podsunięcie linka. ^^
Uwielbiam kolor teal, w zasadzie moje Kimono jest takie troche teal'owe.
A dziś znalazłam boską szydełkową sukienkę z jakiegoś numeru rosyjskiego Żurnal Mod, totalnie asymetryczne wzory, przepiękna! Może się kiedyś za nią wezmę. ^^

Herbatka pisze...

oj to to, ten kolor to tak bardziej jak twoje kimono, tylko ciemniejszy

Kath pisze...

Kolor bawełny wspaniały, chociaż na Twoim zdjęciu jest na moim monitorze bardziej niebieski a mniej zielony, niz na rawenowej fotce. Ta sukienka to chyba na Osinkach też była rozpracowywana, mnie wypisz wymaluj pasuje do brązowej Hemery :)

anavilma pisze...

Oh, te sukienki z Peruvian, a wlasciwie mnie to niejedna szydelkowa spódnica sen z oczu spędzała! Nie mówiąc już o tzw intarsjowanych kardiganach ...

Fiubzdziu pisze...

Herbatko, ale Ty raczej nie należysz do dużych kobietek, a wręcz przeciwnie. Sugerując się zdjęciami to nie przekraczasz rozmiaru 36/38. Myślę ze 400g wystarczy na sweterek :] Jak zwykle nie mogę się doczekać gotowego efektu.

Herbatka pisze...

Kath, bo na zdjęciach ta włóczka w ogóle do siebie niepodobna jest;-)
Aniu, ja na te intarsje też cierpię, zwłaszcza że nie potrafię ich robić ;-P Fiubzdziu, ja to raczej 38/40 noszę i na sweterek to tak ok. 500 g zwykle "styka", czasem mniej jeśli włoczka lekka, ale ta bawełna to akurat dość ciężka jest, ale bolerko jakieś wyjdzie na pewno.