czwartek, 29 stycznia 2009

informacje o mojej śmierci są nieco przesadzone ;-)

Jak mawiał Mark Twain. Siedzę cicho, bo robótek nie przybywa - całymi dniami tłumaczę, a jak nie tłumaczę to tańczę - ale jak się chce zostać tribalową czarodziejką i hipnotyzować ludzi ruchami rąk i nie tylko, to krew pot i łzy są potrzebne - z przewagą potu i łez ;-P Zaczęłam wreszcie kontrolować moje shimmy 3/4, a gdy się skupię, to floreos w trakcie wykonywania innych ruchów przestają wyglądać, jakby mnie łapał skurcz w dłoniach, tylko rzeczywiście ładnie ozdabiają resztę ;-p
Violet leży i czeka na zmiłowanie. Carmen ma korpus bez kołnierza, mam nadzieję, że jutro uda mi się go dorobić i trzasnąć jakieś foty. Spodni na spotkanie biznesowe jeszcze nie kupiłam, a szczerze mówiąc mam coraz więcej wątpliwości, czy powinnam pchać się w ten projekt - ale o tym innym razem, jak mi się zbierze na dywagacje typu "być czy mieć" ;-)
W domu mam studio nagrań, bo kapela Smoka kończy nagrywania płyty. Ech, niech już będzie marzec, wiosna i więcej wolnego czasu.
And that's all folks :-))) przykro mi, że nie mam dla was nic ciekawego.

9 komentarzy:

Dziabnięta pisze...

Dawaj szybko szczegóły, my Ci już wytłumaczymy czy ważniejsze być czy mieć. Narazie brakuje podstaw do doradzania :).
I też chcę wiosnę,ale niestety klimat ma to w nosie :(

maroccanmint pisze...

"tribalowa czarodziejka" - spodobało mi się.
A że dodatkowo "drutowa czaroDZIEJKA" co dzieje śliczne rzeczy - to nie ulega wątpliwości :-)

Brahdelt pisze...

Ależ to same ciekawostki! Mogłabyś na przykład, nagrać kamerą swój występ tańca albo fragmenty utworów kapeli Smoka, byłby wpis audio i videowizualny! *^v^*

Herbatka pisze...

Hre, hre - obawiam się,że wy nie macie dość mocnych nerwów, żeby wytrzymać mój taniec lub muzykę Smoka ;-PP Jakby, kto jednak masochistycznie usposobiony był - to kapela Smoka jest tu: http://www.myspace.com/neurothing - jeszcze z poprzedniej płyty i z dawnym wokalistą, za ujawnienie przedwcześnie nowych nagrań by mnie zabili (Smok to gitarzysta - Słoma, jakby się ktoś zastanawiał).
Maroccanmint - się spłoniłam przez te komplementy.
Lauro (dobrze się domyślam właścicielki nicka Dziabnięta?)- gratuluję bloga :-)

Dziabnięta pisze...

Jam Ci to Herbatko,we własnej osobie :)

lucille pisze...

Herbi- drutowanie jest dla ludzi o mocnych nerwach - wytrzymałybyśmy i Twoje popisy ;)))

sprezyna pisze...

Walę w ciemno! Być... :)

Dziabnięta pisze...

Muszę ,bo nie wytrzymam!
Polazłam ,głupia torba, na stronę gdzie nie powinnam. Po pierwsze zazdroszczę przybocznego z dlugimi włosami- to musi motywować do zapuszczania. Ja co jakiś czas wymiękam i tnę ,a potem żałuję.
Po drugie- na temat Smoka się nie wypowiadam,bo mi zależy na zębach,natomiast Hazub ... :)
Że ja na takich nie trafiałam w życiu świadczy tylko,że pod kijową gwiazdą urodzonam ;)))

persjanka pisze...

najwazniejsze,ze bywasz i tu zagladasz..pozdrawiam ania