sobota, 10 stycznia 2009

wywołana do tablicy...

.. przez Laurę, która wróciła uwagę na to, że są już zdjęcia kolekcji wiosenno-letniej DROPSa i prosiła, żebym zdradziła swoje "typy". Nie ma jeszcze opisów, ale można już swobodnie się ponapalać. Podoba mi się sporo modeli, jak to zwykle w przypadku propozycji Garnstudio, ale jedna sprawiła, że w głowie głos Ryszarda Riedla zaśpiewał mi "Muszę ją mieć..." ;-) Takie to cudo:


I teraz drodzy czytelnicy opadli na oparcia swych foteli i krzeseł i pomyśleli - " no dobra, Herbi ma jakiś problem. Przecież to jest zwykły sweter, bez fajerwerków, no taki po prostu sweterek" Otóż nie, moje czytelniczki i czytelnicy! Spójrzcie na ten model moimi oczami. Ten wzór to materiał na wiernego przyjaciela i "samograja". Ma prostą, niczym niezakłóconą formę, jest minimalistyczny, lecz cudownie proporcjonalny. Podkreśla sylwetkę, ale nie w sposób nachalny. Jeśli zrobić go z włóczki dobrej jakości o właściwym kolorze sprawi, że będziecie wyglądać elegancko nawet jeśli założycie go do zwykłych dżinsów. Ma nieco formalny charakter, ale jednocześnie zapewnia poczucie luzu. Można go nosić do spodni, spódnicy, sukienki. Można założyć idąc na zakupy lub do kina, do biura w "casual friday", żeby pokazać tym wszystkim chodzącym w workowatych t-shirtach, że swobodnie nie znaczy niechlujnie i bez klasy, można bez obciachu odebrać w tym dziecko z przedszkola, czy szkoły i nikt nie powie o was "kura domowa" (nie mam nic do "kur domowych" chodziło mi tylko o pewne stereotypowe schematy myślenia ;-) Jednym słowem - już się nie mogę doczekać :-)

15 komentarzy:

lucille pisze...

Też zwróciłam uwagę na ten model - niestety razem z nim podoba mi się większość wiosennego wydania i znów kolejka wydłużyła się niebezpiecznie ;))

Laura pisze...

Ha! Mogłabym się wczoraj założyć,że to będzie Twój numer jeden! :).
Jak się tak przyłożyłam do oglądania,a nie tylko rzucania okiem,to znalazłam parę swoich typów. Nie ukrywam ,że Twój również się znalazł na liście :).
Bardzo lubię takie skromne (pozornie) ciuszki.
Czyli znaczy co? Czekamy na opisy? ;)

sekutnica pisze...

ze tez kurde nie umiem, piekny jest ... reszta mi sie nie podoba

Herbatka pisze...

Czekamy na opisy przebierając nóżkami, Lauro :-)
Lucille - problem z kolejką to my chyba wszystkie mamy ;-P
Seku (z dużej, bo początek zdania ;-P - skoro nie wyszło nam dotychczas z Czerwonym Kapturkiem, to może jak pojawią się opisy tego znajdziemy ci jakąś fajną włóczkę i ci wydziergam?

Fiubzdziu pisze...

Mi jakoś nic się nie rzuciło w oczy. Poczekam aż coś zrobisz wtedy może coś mi się spodoba :] Choć ten sweterek jest bardzo fajny i jako jedyny ewentualny wpisany w kolejkę.

Kath pisze...

Pięknie napisałaś, a ja cały czas myślałam jedno - jak Darcy :) Nie dokładnie, ale ta sama idea. Ryż jest piękny, prostota również. Nudno się robi, ale warto się poświęcić :) Idę sobie całą kolekcję obejrzeć :)

Herbatka pisze...

Masz rację Kath, z tym, że Darcy jest bardziej w stronę "new romantic", a ten DROPSowy raczej "modern classic" ;-)

Laura pisze...

Baby no co Wy? Że ja ślepa to rozumiem,ale nawet później dojrzałam.
Mianowicie:
ks-023-proszsz jaki wdzięczny
ks-026- no nie ma jak taki uniwersalizm i do kiecki i do portek
l-090- co prawda się w tym nie widzę,ale podoba się owszem
r-520- na to jestem za stara niestety
r-528- poprostu sam wdzięk :)) (muszę to mieć)
ww-028- to też muszę choćbym się miała moherkiem udusić
z-397- no co? Czyż nie jest ok?
Dobra,skończyłam wywnętrzanie;)

kot&malenstwo pisze...

Jeju jak pięknie napisałaś o tym sweterku, bardzo przekonująco, od razu inaczej na niego spojrzałam i myślę czy potrafiłabym taki zrobić :)

Pozdrawiam - Kot/Wilowka :)

Herbatka pisze...

Lauro - a ja przebijam: ac-002m ks-023, r-535, sa-053, sa-056, z-412 i z-416/
Kocie - Mama mówiła - chcieć to móc :-)

Brahdelt pisze...

Jakby go wydziergać z miłej sztywnej włóczki, np.: bordowej albo fioletowej? Kto wie, kto wie... *^v^*
Ja też mam kilka faworytów z tej kolekcji, pochwalę się na blogu. ^^

Kath pisze...

Nie trzeba się bać długaśnej kolejki - tam się modele naturalnym sposobem wykruszą. Z najlepszych wyłonią się najlepsiejsze, część przestanie do nas pasować, część odpadnie bo nam się gust zmieni i tak dalej i tak dalej. U mnie kolejka robi się kilometrowa jak coś mam na drutach. Kiedy kończę projekt - kolejka robi się niewidoczna.

Laura pisze...

No,powiem Ci Herbi...
że niema przebijania :(. kath sprowadziła nas do pionu,bo rację ma jak diabli.Niestety :(.
A może jednak? ;)

Laura pisze...

z-392
no nie wytrzymałam :))

ottupura pisze...

Muszę przyznać, że ja właśnie tak sobie pomyślałam, ze taki zwykły..eee, ale masz rację, że w Twoich rękach to powstanie coś niesamowitego, z resztą z prezentowanych tam wszystkich modeli ten jest najładniejszy. mnie jeszcze podobają się buciczki wszelkiej maści, może sobie zrobię, jak nie straczy mi cierpliwości na coś większego:)
pozdr!