czwartek, 8 listopada 2007

no to się pokazuję

W arbuzowym Tybecie - otoczenie dość nudne, bo mimo niewielkiej dawki słońca było zimno i nie chciałam ryzykować wypadu w plener w samym swetrze.

Rzut ogólny, minę mam stężałą, bo wiało zimnem ;-)


Smok zwasze usiłuje zrobić mi jakiś portret ;-P ale na tym przynajmniej widać, że filtry przeciwsłoneczne dobrze działają i jestem bladzioch jak się patrzy.


...i tył

Ujęcie z boku, zanim złapała mnie głupawka ostateczna.


Zbliżenie na zapięcie - guziki i patki na przemian, żeby było śmieszniej.


Arbuzowy Tybet
włóczka: Tybet kolor nr 11004 firmy Interfox(100% wełny)
ilość: ok. 650 g
druty: 7
wzór: zasadniczo żakiet DROPSa w wersji z długim rękawem, z poważnymi modyfikacjami: zapięcie przesunięte z boku na środek przodu i całkowicie zmodyfikowane, usunięty kołnierzyk.
czas: 25 października - 7 listopada 2007 (15 dni)

14 komentarzy:

Anka pisze...

fajny ten sweterek, ups, zakiet :D

Herbatka pisze...

:-PP żakiet wymyślił DROPS, nie ja ;-P choć akurat w tym przypadku można by jako "kaftan" przetłumaczyć ;-P

granatowa dama pisze...

Bardzo ladny kaftan...ale z naprzemiennymi patkami mnie ubieglas! Ja chodze wokol nich jak pies wedle jatki i ciagle, to co robie nie psauje do naprzemiennych patek, no i masz! Hehehehe
Kolor wloczki pasuje do bladosci i wlosow

granatowa dama pisze...

z przyczyn roznych pokazuje sie jako granatowa dama (prosze pytac mojego dziecka) ale to ja, OPAKOWANA, tak naprawde :P

Herbatka pisze...

:-) kto pierwszy ten lepszy ;-) w rzeczywistości nie jestem AŻ TAK blada. Granatowa dama też ci pasuje, ale z przyczyn sentymentalnych Opakowana jest dużo lepsza ;-)

Kot pisze...

Herbatko, jestem Twoja najgoretsza fanka, a zaciecia drutowego zazdraszczam z sil wszsystkich... Te patko-guziki bardzo fajowe...

Herbatka pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Herbatka pisze...

bardzo dziękuję :-) wiesz, jedni mają zacięcie drutowe, a inni robią cuda z tkanin :-) A poza tym byś mogła też jakiegoś bloga otworzyć, bo tak to się fotki dekują w zaklętym kręgu Cafe tylko ;-)

Kot pisze...

Przyznam, ze szkoda mi troche czasu na bloga ;) I tak spedzam za duzo czasu przed kompem, uwazam, takze niech juz te zdjecia zostana gdzie sa ;)

Herbatka pisze...

eee - mnie blog zajmuje góra 20 min. dziennie, ale za to mobilizuje do pracy, bo "co ja wrzucę jutro na bloga, jak dziś nie będę nic robić" ;-P

Kot pisze...

No moze i tak... Jeszcze sie nad tym pozastanawiam ;)

Herbatka pisze...

koniecznie :-)

anavilma pisze...

Boszszszsz...
moze sie troche pozno obudzilam, za co przepraszam (z gory czy z dolu ?) ale piekny jest on!
A te patki po prostu cudne!

Herbatka pisze...

dziękuję i szuram nóżką ;-)